Poza Stanisławem Soyką z pieśniami wielkopostnymi zmierzyła się Antonina Krzysztoń. W 1992 roku nagrała i wydała płytę Pieśni Postne.
Jest to płyta na polskim rynku muzycznym niezwykła. Osobiście stawiam ją znacznie wyżej od dużo późniejszych wersji Soyki.
 
Christ Mocked
   Bosch - Chrystus w Koronie Cierniowej
 
Na płycie są pieśni wykonywane w czasie Triduum, w najważniejszej i najbardziej wstrząsającej liturgii w ciągu roku. Krzysztoń uczęszczała do liceum prowadzonym przez Niepokalanki w Ołtarzewie. Ale nie tylko to było motywem podjęcia wyzwania, jakim dla niej było nagranie muzyki na Wielki Post. Sama tak mówi:
Ta płyta jest bardzo mocno związana z osobą Janusza Kotarby. To on przekonał mnie, bym nagrała płytę z pieśniami religijnymi. Nie byłoby też tego krążka bez siostry Bogdany, niepokalanki, która uczyła nas śpiewu w Szymanowie. Rozkochała mnie w starych pieśniach religijnych. Bardzo dotykały mnie zawsze hymny Wielkiego Postu. Nie bałam się ich. Może dlatego, że w wielu tekstach przeglądałam się jak w lustrze? Temat śmierci towarzyszył mi od najmłodszych lat. Mój tata zmarł, gdy miałam cztery latka. Był olbrzymią miłością mojego życia. Jego śmierć była dla mnie pewnego rodzaju drzwiami…Dopiero mając lat trzydzieści, opłakałam jego stratę. Pamiętam, że przyszli do mnie znajomi muzycy. Siedzieliśmy i trochę improwizowaliśmy. W pewnym momencie zaczęłam śpiewać wokalizę. Śpiewałam i śpiewałam. Trwało to bardzo długo. Poczułam, że wtedy po raz pierwszy do końca opłakałam mojego ojca. Pamiętam, że gdy przed laty nagrywałam w krakowskim studiu „Pieśni postne”, miałam ogromne pragnienie, by przynosiły one ulgę w cierpieniu. Od początku wiedziałam, że będę nagrywała bez instrumentów. Wiedziałam, że te genialne słowa i muzyka wystarczą. Są kompletne, skończone. Po latach widzę, że podchodziłam do tych nagrań jak do pisania ikony. Skupiałam się na przekazie. To nie były pieśni, to było wyznanie.”
 
Ostatnie słowa nie są w niczym przesadzone. W ciągu dwutygodniowej sesji nagraniowej w studio Krzysztoń pościła – prawie nic nie jadła. To co nagrała to coś więcej niż śpiew – to modlitwa.
 
Alfonso Cano - Chrystus Niosący Krzyż
 
W nagraniu towarzyszy wokalistce tylko Jerzy Słomiński (‘Słoma’) na perkusji. Nie jest to typowa perkusja. Instrumenty zostały tak dobrane by imitować dźwięk kołatek z pierwszych wieków.
To połączenie pięknego głosu z bardzo oszczędnymi dźwiękami bębna i kołatek zostało wspaniale dobrane. Asceza w dźwiękach stwarza nastrój kontemplacji słowa, które wręcz dotyka swoją treścią. Doskonale oddaje słowa Chrystusa, które są mottem albumu:
„Czy rozumiecie co wam uczyniłem?”
 
Crucifixion in a Church
  Rogier van der Weyden - Chrystus na Krzyżu
 
Na płycie znajdują się następujące pieśni:
 
· Gorzkie żale - pobudka
· Ogrodzie oliwny
· Lament duszy
· Krzyżu święty
· Łado - utwór instrumentalny
· Króla wznoszą się ramiona
· Ty, któryś gorzko na krzyżu umierał
· Bolejąca matka (za siostrami niepokalankami z szymanowa)
· Gorzkie żale - smutna rozmowa duszy
· Kto jest sługą matki świętej (za siostrami Franciszkanami z Lasek)
· Już cię żegnam
· Jezu Chryste, Panie miły
· Lament
· suplement: Alleluja
 
 
Jako podsumowanie jeszcze raz słowa Antoniny Krzysztoń: „Te postne pieśni, choć dotykają najbardziej bolesnej sfery życia, przynoszą olbrzymią nadzieję i światło!”
 
 
The Descent from the Cross   Jean Jouvenet - Zdjęcie z Krzyża
 
Stała Matka Boleściwa nosi na płycie trochę inną nazwę Bolejąca Matka. Tekst hymnu opiera się na proroctwie Symeona, mówiącego o tym, że serce Maryi przeniknie miecz boleści oraz opisuje Jej cierpienia u stóp krzyża. Pieśń uważana jest za arcydzieło liryki maryjnej, zaliczana do siedmiu największych hymnów kościelnych. Łaciński pierwowzór Stabat Mater Doloroso jest dziełem franciszkanina Jacopone da Tobi (ok. 1228-1306).